AktualnościO gminieCiekawostkiKontaktHistoriaTurystykaMapkaOświataPrzetargiProjekty
Historia

Parafia w Czernicach Borowych

Jeleń z krzyżem na rogach - (Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego)

Czernice Borowe - notki historyczne

Rodzina Czernickich

Postacie historyczne

Gmina Czernice Borowe podczas okupacji hitlerowskiej

Izba Pamięci Regionalnej

 

 
Parafia w Czernicach Borowych

Prezentując parafię w Czernicach Borowych zaglądamy najpierw do rocznika "Diecezja Płocka. Struktura personalno-administracyjna", który w 1978 r. został wydany przez Płockie Wydawnictwo Diecezjalne. Autorzy tego zbiorowego opracowania pod redakcją ks. infułata Władysława Lisa piszą m.in. "Parafię erygowano w XIV w. Murowany kościół powstał w XV w. Zachowana kopia erekcji stwierdza, że fundatorem parafii i kościoła był Jakub Poczta, późniejszy kasztelan ciechanowski. Brak bliższych informacji o konsekracji świątyni, która jednak miała miejsce, jak to wynika z protokołu wizytacji generalnej z r. 1781. Obecne wyposażenie kościoła: barokowy ołtarz główny (XVIII w.) z obrazami: Matki Bożej z Dzieciątkiem i Wniebowzięcia NMP; ołtarz soborowy, dwa ołtarze boczne (1962 r.): jeden z obrazami św. Łukasza i św. Józefa z Dzieciątkiem, drugi z obrazem Męczenników Rzymskich i św. Stanisława biskupa (s. 293).
W Czernicach Borowych proboszczowali m.in. ks. Stanisław Ślubowski, ks. Mateusz Wyrzykowski, ks. Stanisław Miłoszewski, ks. Roch Skrobecki, ks. Tomasz Trzemażalski, ks. Konstanty Fiuczek, ks. Aldon Trombczyński, ks. Tadeusz Kamiński, ks. Józef Frydryszewski (proboszcz z Węgry w czasie okupacji hitlerowskiej), ks. Leon Machczyński, ks. Henryk Cybulski, ks. Benedykt Grabowski, ks. Eugeniusz Jachna, ks. Bonifacy Radziszewski i obecnie - ks. Stanisław Bednarski.
"Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich" wydany w 1880 r. w Warszawie pod redakcją Bronisława Chlebowskiego na stronie 370 zawiera taką informację: "Czernice borowe, r. 1567 Czernice, wieś pow. przasnyski. W r. 1567 w czterech działach szlacheckich jest 14 1/2 włók km., 9 ogrodów, kowal. Siedzą tu Czerniccy". Więcej możemy wyczytać na stronach 821-822. Autorzy Słownika piszą: "Czernice-borowe, duża wieś w pow. przasnyskim, gminie Chojnowo, parafia Czernice-borowe. Od Przasnysza o 10 i pół wiorst odległa, od Mławy 24 i pół, przy szosie z Przasnysza do Mławy. Przestrzeni zajmuje razem 2069 m. Włościańskie grunta zajmują 412 m. wraz z probostwem. Z tego gruntu ornego 312 m., łąki, paśniki, cmentarz i nieużytek 59; ogrody warzywne i owocowe 43. Dworskie grunta zajmują razem 1654 m. Gruntu ornego 855, lasów 513, łąk 74, pastewników 127, ogrodów 12, wód, piasków, nieużytków 72. Gruntów pszennych II klasy 650 m., żytnich I i II klasy 127 i 64, łąk II i III klasy 18 i 56, lasów I kl. 513, pastewników I klasy 127 m. Las utrzymywany w dobrym stanie, przeważnie sosnowy i brzozowy. Domów 46, mieszkańców 526, tj. 256 płci męskiej, 270 żeńskiej. Z tego 7 mojżeszowego, 5 luterańskiego wyznania, reszta zaś katolicy. Włościan uwłaszczonych jest 103. Na dworskich gruntach plantacya buraków na wielką skalę. Gospodarstwo w dosyć zaniedbanym stanie. Pałac na górze, ogród, wiatrak, kuźnia, karczma".
Dalej jest mowa o kościele parafialnym, który "w stylu gotyckim, zbudowany [został] przez Jakóba Pocztę, kasztelana ciechanowskiego, w r. 1398. Podanie niesie jakoby Jakób Poczta, polując w tem miejscu gdzie teraźniejszy kościół, zabił jelenia i między rogami znalazł krzyż zrośnięty z kości rogowej a na pamiątkę zbudował z początku figurę, później kaplicę i kościół. Rogi te dotychczas wiszą w kościele i są nadzwyczaj wielkie [Obecnie rogów w kościele nie ma, gdyż spłonęły w 1915 r. podczas pożaru kościoła]. Kościół teraz znajduje się w dobrym stanie, murowany i duży, w 1856 r. odnowiony, stoi na górze naprzeciwko pałacu i wiatraka, również wzniesionych na górach. Ponieważ wszystkie trzy góry stoją w jednej linii, przypuszczają zatem, że były one sztucznie usypane. Włościanie w Czernicach w znacznej liczbie umieją czytać i pisać. Ludność parafii Czernice wynosi 2320 dusz i należy do dekanatu przasnyskiego, dawniej ciechanowskiego. Parafia obejmuje następujące wsie: Chojnowo, Chojnówko, Chrostowo-Brońki, Chrostowo-Wielkie, Chrostowo-Zalesie, Czernice-Borowe, Dzielin, Jabłonowo, Kownaty-Maciejowięta, Kyskowo-Dzierzno, Miłoszewiec-Kmiecy, Miłoszewiec-Ostafiaje, Miłoszewiec-Joki, Ostrowie, Załogi-Jędrzejki, Załogi-Cibory, Zembrzus, Żebry-Ićki, Żebry-Kordy i Żebry-Marcisze (Marcysie), razem 20 miejscowości. W kościele czernickim zasługuje na uwagę obraz Matki Boskiej w wielkim ołtarzu i rzeźba Pana Jezusa na krzyżu w bocznym ołtarzu.
We wsi są 4 stawy, z tych 3 zarybione; jeden 7-morgowy. W 1827 r. było tu 31 domów i 348 mieszkańców".
Dwa lata temu, parafia w Czernicach Borowych, w dniach 19-22 kwietnia 1998 r. obchodziła jubileusz 600-lecia swego istnienia. Jubileuszowe uroczystości zaszczycił swoją obecnością bp Roman Marcinkowski, którego powitali, w imieniu całej wspólnoty parafialnej, Jan Pikus - prezes parafialnej Akcji Katolickiej i ks. Stanisław Bednarski, obecny proboszcz. W uroczystości, wspominanej do dnia dzisiejszego, uczestniczyli m.in. wójt gminy Zdzisław Morawski, przewodniczący Rady Gminy Hubert Zembrzuski, dyrektorka miejscowej Szkoły Teresa Kołcon, a także kapłani z dekanatu gruduskiego oraz zaproszeni księża: ks. Stanisław Mariański z Rostkowa, ks. Wiesław Pietrzak z Węgry, ks. Mieczysław Białowąż ze Stupska, ks. Henryk Lubański z Koziczynka i ks. Ludwik Jasiński z Rościszewa.

do góry


Jeleń z krzyżem na rogach - (Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego)

"Czernice Borowe to wieś leżąca od Przasnysza 10 i pół wiorsty, od Mławy 24 i pół wiorsty" - pisał w początkach lat osiemdziesiątych ubiegłego stulecia autor notki encyklopedycznej, zamieszczonej w wydawanym wtedy "Słowniku Geograficznym Królestwa Polskiego" Autorem notki był najprawdopodobniej Stanisław Chełchowski, dziedzic majątku w Chojnowie, ówczesny doktor nauk przyrodniczych, społecznik i prekursor nowatorskiego gospodarowania na Mazowszu. Pisywał on do stołecznej prasy, był też respondentem wspomnianego "Słownika".
Scharakteryzował Czernice dokładnie, podówczas wieś w gminie Chojnowo. Informował, że "obejmuje ona 2069 mórg, z czego grunta włościańskie obejmują 412 mórg, dworskie stanowią 1654 morgi, sporo też lasów w dobrym stanie, sosnowych i brzozowych"
Pewnie też od lasów pochodziła nazwa wsi: Czernice - czyli czarne jagody, w dodatku Borowe.
W 1880 r. wieś liczyła 46 domów i 526 mieszkańców, włościan uwłaszczonych, a więc mających własną ziemię było w 1879 r. 103 (było już kilkanaście lat po dokonanym przez cara uwłaszczeniu, będącym - mimo wszystko - jedną z konsekwencji powstania styczniowego. Dla porównania: pół wieku wcześniej wieś liczyła 27 domów i 384 mieszkańców. Uwłaszczonych chłopów w tym czasie nie było.
Na dworskich polach dostrzegał respondent "Słownika" plantacje buraka cukrowego. Roślina ta zrobiła przez ostatnie półwiecze ogromną karierę. Historia przemysłowego cukrownictwa na ziemiach polskich datuje się od roku 1826, kiedy to wybudowano pierwszą cukrownię Łubna w Częstocicach na Kielecczyźnie. W chwili pisania notki na terenie obecnej ziemi ciechanowskiej funkcjonowały już cukrownie w Izabelinie (obecny Glinojeck) - wybudowana w 1859 r., w Krasińcu, w Łukowem(obecna wieś Łukowo w gm. Karniewo) oraz w Drozdowie, zaś cukrownia ciechanowska mogła być w budowie. Nic dziwnego, że buraki były potrzebne i dlatego rosły na urodzajnych, czernickich polach
Respondent wymienia najważniejsze budowle we wsi; pałac, wiatrak, kuźnia, karczma, kościół, "w stylu gotyckim przez Jakóba Pocztę, kasztelana ciechanowskiego w r. 1398 zbudowany". Z budową kościoła wiąże się ciekawa legenda, przytaczana w"Słowniku". Wspomniany kasztelan Poczta polował w borach. Zabił jelenia - między jego dwoma normalnymi odrostami poroża znalazł trzeci, w kształcie krzyża z kości rogowej. Potraktował to jako swoisty znak - na pamiątkę zdarzenia wybudował najpierw przydrożną figurkę, potem kaplicę, potem okazały kościół.
Z pewnością musiała tu być spora osada, bowiem w środku puszczy nikt nie budował kościoła. "Rogi te dotychczas wiszą w kościele i są nadzwyczaj wielkie" - donosił respondent "Słownika", informując, że świątynię odnowiono w 1856 r. i że " stoi na górze naprzeciw pałacu i wiatraka". Legenda jest niewątpliwie interesująca, ale czy rzeczywiście istniał kasztelan Jakób Poczta? Podkreślamy, ze Stanisław Pazyra, autor pierwszej monografii historycznej poświęconej Ciechanowowi i ziemi ciechanowskiej, wymieniając wszystkie udokumentowane nazwiska ciechanowskich urzędników w tym na pierwszym miejscu kasztelanów, nie wspomina tej postaci.
Kościół w Czernicach jest jednak faktem. Był sercem parafii. W roku 1879 liczyła ona 2320 dusz ze wsi: Chojnowo, Chojnówek, Chrostowo Brońki, Chrostowo Wielkie, Chrostowo - Żabie, Dzielin, Jabłonowo, Kownaty Majowięta, Kuskowo Dzierzno, Miloszewiec Kmiecy, Miłoszewiec Ostafieje, Miłoszewiec Joki, Ostrowie, Załogi Jędrzejki, załogi - Cibory, Zembrzus, Żebry - Icki, Żebry - Kordy, Żebry - Marcisze (Marcysie) i oczywiście same Czernice Borowe. Nazwy ówczesnych miejscowości podajemy w orginalnej pisowni, podobnie jak imię Jakób.
Parafia w 1879 r. należała do dekanatu przasnyskiego, a wcześniej do ciechanowskiego

do góry



Czernie Borowe - notki historyczne

Pierwsza wzmianka o Czernicach pochodzi z 1398 r. i związana jest z erekcją kościoła. Fundatorem świątyni był dziedzic Czernic, Jakub Poczta h. Lubicz, podsędek później sędzia i kasztelan ciechanowski. We wzmiance z 1429 r. wymienione są Czyrznice, można też spotkać zapis Czerznice, Czirnycze, Czersnicze. Osobliwością wsi są trzy, znajdujące się w jednej linii wyniosłości gruntu, zapewne ręcznie usypane; niektórzy uważają to jako pozostałość warowni. Na jednym wzgórzu znajdował się pałac, na innym wiatrak, na trzecim kościół. Tylko on przetrwał i zajmuje do dziś to owiane legendą historyczne miejsce.
W XV wieku dziedzicami dóbr byli członkowie rodu Boleściców (Jastrzębów), a od XVI w. Czernickich. Z tych w 1567 r. wymieniony jest Jarosz Czerśnicki. Do 1815 r. majątek był w rękach Szweszewskich, po tej dacie własnością Jerzego Przybytkowskiego, później Wojciecha Turowskiego, po nim Antoniego Czapskiego i w 1838 r. Franciszka Podoskiego. W 1827 r. wykazano 31 domów z 384 mieszkańcami.
W opisie majątku z 1863 r. należącego do Tomasza i Teodory Tańskich figuruje m. in. 5 koni cugowych oszacowanych na 500 rubli, 24 konie robocze na 600 rb., 40 wołów na 1000 rb., 26 krów, 26 jałówek, 900 owiec, 270 jagniąt, 6 wozów żelaznych, inne wozy oraz młocarnia, sieczkarnia, 3 młynki, 15 płużyc, 4 brony żelazne itd. Na miejscu był wiatrak, karczma i kuźnia. Dwór stanowiła "piękna rezydencja".
W 1880 r. - jak podał Stanisław Chełchowski - majątek dziedzica Aleksandra Chrzanowskiego liczył 1654 morgi, natomiast do włościan i probostwa należało 412 morgów. Było 103 włościan uwłaszczonych w 1864 r. Ze względu na dobre gleby, gęstość zaludnienia na kilometr kw. Była wyższa jak gdzie indziej i wynosiła w 1890 r. 56 osób. Dla porównania w sąsiedniej gminie Dzierzgowo - 44 osoby; w Jednorożcu dwukrotnie mniej. Emigracja zarobkowa była niewielka, w 1990 r. z całej gminy wyszły 142 osoby, podczas gdy z Dzierzgowa 1130. W latach następnych zupełnie ustała. W 1907 r. majątek, liczący 1700 ha. oszacowano na 225 tysięcy rubli, w 1913 r. należał do Władyslawa Barzewskiego. W 1880 r. domów było 46, mieszkańców 526 w ytm 7 narodowości żydowskiej i 5 wyznania luterańskiego. We wsi znajdował się jeden 7 - morgowy staw i 3 mniejsze. Ludność w większości umie czytać i pisać" odnotował dziejopis.

Gmina

Pod względem administracyjnym Czernice należały do 1815 r. do gminy w Jabłonowie. W tym czasie, przez podziały i karczunek lasów powstawały jeszcze nowe osady, przez co w 1900 r. na tym samym terenie znajdowało się ponad 40 wsi i przysiółków.
W 1862 r. Czernice wchodziły w skład gminy Węgra z siedzibą w Obrębcu. Wójtem był Ślaski. W 1864 r. utworzona była gmina rządowa w Chojnowie z siedzibą w Węgrze, która w 1884 r. liczyła 6390 mieszkańców. Na urzędzie wymieniony jest Aleksander Borkowski, w 1889 r. Bronisław Kakowski, w 1911 r. Franciszek Gogolewski, a w 1920 r. Jan Płocharski. Gmina funkcjonowała do 1955 r. w którym rozpadła się na małe gromady, z jedną w Czernicach. W 1973 r. ta ostatnia przekształcona została w gminę i ten układ jest aktualny.
W 1901 r. urodziło się we wsi 13 dzieci, zawarte zostały 3 małżeństwa i 16 osób zmarło. W 1921 r. mieszkały 2 rodziny żydowskie. W 1904 r. zorganizowano spółkę włościańską, w 1926 r. utworzono mleczarnię (spółkę), tego roku powstała straż pożarna, podobnie i w Rostkowie. W 1919 r. wiec przedwyborczy zgromadził ponad tysiąc osób.
Wspomniany wyżej dwór - rezydencja został rozebrany w 1927 r. z materiałów rozbiórkowych, zwłaszcza z cegły, zbudowano w części kolonię osadników, którzy nabyli ziemię z parcelowanego majątku. Kupowali na ogół większe parcele, licząc po 15 hektarów, a niektóre nawet 40 ha. Większość z nich przybyła z Małopolski, w tym w dużej części z powiatu iłżeckiego. Wtedy powstały, liczące 11 zagród Czernice Nowe, ciągnące się w kierunku Zberoża, Węgierki i Chojnówki. Dla odróżnienia od tych powstały jeszcze Czernice Kolonie, składające się z 9 zagród. Osadnicy wnieśli różne nowości. 90% rolników poczęło uprawiać len, inni hodowali więcej owiec, już wcześniej powszechne w uprawie były buraki cukrowe. W 1934 r. sołectwo Czernice Borowe obejmowało Żebry - Kordy, Ićki oraz Marcisze. Był odrębny sołtys dla Czernic Borowych, Nowych i Kolonii. Dawną dworską świetność Czernic przypominał tylko duży las ciągnący się w stronę Węgry i 70 - hektarowy ośrodek wraz z budynkami. Poczta była już przed wojną, mieściła się u Maksyma Tylińskiego, który po powrocie z USA wybudował okazały dom. W 1938 r. był we wsi jeden telefon, na posterunku policji.

Szkoła i parafia

W 1811 r. przy kościele była szkoła elementarna, z odrębnym domem i ogrodem dla nauczyciela. Do szkółki tej chodziło tylko ... dwoje dzieci, ponieważ "lud dla nędzy żadnej składki dla nauczyciela oddawać nie chce ani dzieci posyłać". Żywot jej był krótki, tylko do 1813 r. W 1819 r. profesor Wincenty Sierzputowski dał dom i przed żniwami uczyło się 18 chłopców i 2 dziewczynki. Później była szkoła także przez dwór utrzymywana, dzieci uczył pijar ks. Prawdzicki, zarazem dworski guwerner. Chodziło do niej 30 dzieci, a "zdatnych było ponad 70".
Z 1890 r. pochodzi informacja: "szkółki nie ma, jednakże prawie wszystkie dzieci, czytać po polsku dostatecznie umieją". Dopiero w 1912 r. na mocy uchwały gminnej urządzona została szkółka w Czernicach. Ważną rolę w organizowaniu szkół elementarnych spełniło powstałe w 1906 r. koło Polskiej Macierzy Szkolnej, z przewodniczącym Kamilem Klajnem i sekretarzem ks. Henrykiem Nagrodzkim. Podobne powstały też w Chojnowie i Chrostowie. W 1916 r. Polskiej Macierzy Szkolnej przewodniczył Wacław Tylp.
Przedwojenna szkoła powszechna, od 1937 r. 7 - klasowa mieściła się we własnym murowanym domu, który stał w tym samym miejscu co i obecnie, tylko był znacznie mniejszy. W obwodzie szkolnym było wtedy ponad 300 dzieci. W sprawozdaniu podano: "innych szkół w pobliżu nie ma". Kierownikiem w Czernicach był Ludwik Borkowski, a nauczycielem jego żona Antonina, ponadto Janina Sieklicka, przybyła z Pabianic Łucja Trajdosówna, Prymhan ze Stanisławowa i małżeństwo Nawrockich. Obecnie w szkole podstawowej (bez zerówki) uczy się ponad 120 uczniów, a w gimnazjum znacznie więcej.
Parafia została utworzona w 1398 r. przy wydzieleniu na jej rzecz wsi z wcześniej powstałych parafii w Grudusku i Węgrze. Odpusty w parafii naznaczone zostały na 22 czerwca, 22 sierpnia i na Łukasza, 18 października. Do niedawnych czasów czytelna była na murze data fundacji świątyni. W 1775 r. parafia składała się z 17 wsi. Kolatorem kościoła był wtedy Franciszek Podoski, w latach 1770 - 1788 kasztelan ciechanowski. W 1880 r.parafia liczyła 2320 dusz.
Obecny kościół pochodzi z I połowy XVI wieku i usytuowany jest na sztucznie usypanym wzgórzu. Powstał głównie dzięki fundacji Jakuba lub Michała Czernickiego, podsętka ciechanowskiego. Późno gotycki, posiada ołtarz główny późnorenesansowy z ok. 1630 r., sprowadzony w 1930 r. z kościoła pobernardyńskiego w Przasnyszu.
W 1915 r. ewakuujący się stąd Rosjanie podpalili kościół.

Powstania i wojny

Mieszkańcy Czernic czynnie uczestniczyli w najważniejszych wydarzeniach krajowych. W 1863 r. licznie poszła szlachta i włościanie na powstanie do potyczek z kozakami doszło m. in. Pod Kosmowem i Pawłowem. Jeszcze w 1866 r. ukrywali się Piotr Bagieński, Franciszek Barcikowski, antoni Gajewski, Franciszek Jakubiak i inni. W 1933 r. zmarł jeden z ostatnich w Polsce powstańców, 89 - letni Jan Śmigielski z Czernic.
Boleśnie przeżyły Czernice I wojnę światową. W 1915 r. wieś "została prawie doszczętnie zniszczona, przepiękny pałac zburzony, ludność uszła, albo kryła się po dziurach i zaroślach", pisano z okopów.
We wrześniu 1939 r. w okolicy Czernic doszło do bitwy żołnierzy 21 Pułku Piechoty "Dzieci Warszawy" z oddziałami Wehrmachtu. Na miejscowym cmentarzu mieszkańcy pielęgnują groby poległych. W listopadzie 1940 r. okupant hitlerowski wysiedlił z Czernic 37 osób, z sąsiednich wsi dużo więcej, np. z Rzęgnowa aż 370, a także z Pawłowa, Węgry, Olszewca, Grójca, ponieważ tereny były potrzebne na poligon Wehrmachtu. Aktywny był antyhitlerowski ruch oporu, podobnie jak po 1945 r. inny, będący wyrazem sprzeciwu przeciwko narzuconemu systemowi. W latach wojny i okupacji hitlerowskiej ze wsi ponieśli śmierć m. in. Kazimierz Skowroński, Franciszek Ślubowski, Wacław Śmigielski, Tadeusz Wiśniewski, Mieczysław Bugaj, Henryk Dygos, Józef Frąckiewicz, a w Katyniu Franciszek Grochowski, komendant posterunku i policjant, Karol Kobuszewski, a ponadto oficer wojska polskiego kapitan Leon Skowroński.

Obecnie

Obecnie ... Czernice Borowe z liczbą 432 mieszkańców są największą wsią w gminie liczącej ogółem 4217 osób. Na drugim miejscu jest Rostkowo. Gmina składa się z 46 różnej wielkości miejscowości zorganizowanych w 25 sołectw. Radę tworzy 18 radnych (w nowej kadencji ich liczba ma spaść do 12).
W 1973 r. Urząd Gminy ulokowano w zaadaptowanym młynie Plucińskiego. Obecna siedziba, rozbudowana i dobrze się prezentująca z 1986 r. Na miejscu jest przychodnia "Medica", także lecznica weterynaryjna, poczta, Gminny Ośrodek Kultury, remiza strażacka, piekarnia, dwa sklepy, pijalnia piwa. Miejscowy bank oraz dzierzgowski połączyły się ze swym spółdzielczym odpowiednikiem w / Grudusku, tworząc jego filie. Jest też stacja paliw, skład buraczany cukrowni "Krasiniec", a autobusy PKS zapewniają połączenie, z dawna nawet z Warszawą. Kolejka wąskotorowa jak dawniej, codziennie przemierza szlak żelazny z Mławy przez Czernice do Przasnysza.
W gminie ubywa mieszkańców. W 2000r. urodziło się 30 dzieci, zawarto 32 małżeństwa, ale do wieczności odeszły aż 54 osoby. Mniej jest też gospodarstw, a więcej emerytów. Optymistyczne, że wśród rolników są już gospodarujący co najmniej na wysokim poziomie "unijnym"


do góry


 

Czerniccy- są rodziną mazowiecka. Jej korzenie sięgają jeszcze czasów piastowskich. Czerniccy swoje nazwisko wzięli od miejscowości Czernice Borowe, położonej blisko Przasnysza na Mazowszu. Miejscowość przez stulecia znajdowała się w rękach rodziny. Herbem rodziny jest Jastrzebiec (Boleścic) odmienny, który na Mazowszu był zwany Milanem. Odmienność polega na tym, że Jastrząb nie trzyma podkowy, a i w podkowie na tarczy krzyża nie ma. Zawołaniem rodziny jest Borko. Paprocki w XVI w. już pisze o Czernickich że: "jest to dom starodawny i znaczny". Czerniccy we wczesnym średniowieczu byli rodziną możnowładczą posiadającą liczne kontakty z dworem książąt mazowieckich. Jan Piętka w książce "Mazowiecka elita feudalna późnego średniowiecza" wymienia Czernickich wśród 72 rodzin o największym znaczeniu na Mazowszu. Podobnie jak inne możne rodziny Czerniccy korzystali z przywilejów rodowych, jakie książę mazowiecki nadał rodowi Boleściców w 1408 r. Czerniccy pełnili liczne funkcje na dworze książęcym- (m.in. Ścibor z Czyrnic był marszałkiem nadwornym ks. Konrada Mazowieckiego).
Należy również podkreślić aktywność rodziny Czernickich na polu nauki- pierwsi Czerniccy studiowali na Akademii Krakowskiej już w na pocz. XV wieku (Mikołaj, syn Jakóba z Czernic).
Ślady rodziny są również widoczne w położonym niedaleko Czernic- Krasnem- gnieździe rodziny Krasińskich herbu Ślepowron. W krypcie barokowego kościoła znajduje się bowiem marmurowy grobowiec Katarzyny z Czernickich Krasińskiej (żony Andrzeja z Krasnego założyciela młodszej linii hrabiów Krasińskich). Grobowiec został ufundowany przez ich syna Franciszka. Rodzina Czernickich składa się z kilka linii- mazowieckiej, litewskiej oraz pruskiej. Na Litwę przeniósł się w XVII w. Aleksander Czernicki, sekretarz królewski oraz podstoli wileński. Litewscy Czerniccy osiedli na grodzieńszczyźnie, oraz w powiecie oszmiańskim (obecnie na Białorusi), gdzie poprzez zawierane związki małżeńskie systematycznie porzeszali swoje majątki ziemskie. Spokrewnieni są m.in. z kniaziami Komarami, kniaziami Bohuszewiczami, hr. Brzostowskimi, Reutami, Chomińskimi, Radziejewskimi czy też z Pogorzelskimi. Tam też posiadają liczne majątki ziemskie m.in: Łoszce, Birżyń, , Narbutowszczyzna, Rusoły, Goże, Giedejki (tutaj właśnie urodził się kontradmirał Ksawery Stanisław Czernicki).
Natomiast linia mazowiecka również nie wygasła. W XIX w. Czerniccy byli właścicielami m.in Zbijewka i Dobrego. Tam też spokrewnieni są m.in z hr.Krasińskimi, Rudnickimi, Pogonowskimi, Kłobukowskimi, czy z hr. Dąmbskimi. Natomiast Czerniccy mieszkający w Prusach Wschodnich od XVIII w. legitymują się von Czernicki. Pruska linia Czernickich nie wygasła i jej przedstawiciele nadal mieszkają w Niemczech.

Autor - Michał Hutten-Czapski

do gory


 

Św. Stanisław Kostka

Św. Stanisław Kostka urodził się w miejscowości Rostkowo (tutejsza Gmina) w grudniu 1550r. Tu spędził również swoje dzieciństwo.
Rodzice jego - Jan Kostka, kasztelan zakroczymski i Małgorzata z Kryskich, pochodząca z Drobina koło Płocka - byli bardzo religijni. Miał czworo rodzeństwa: trzech braci - Pawła, Wojciecha i Mikołaja oraz siostrę Annę. Bracia - Wojciech i Mikołaj zmarli w dzieciństwie.
Stanisław od najwcześniejszych lat życia wzrastał w religijnej atmosferze rodzinnego domu, o której tak pisze jego brat Paweł: "Rodzice postępowali z nami surowo i przyzwyczajali do modlitwy i uczciwości. Wszyscy nas upominali i brali udział w naszym wychowaniu, wszystkich czciliśmy, przez wszystkich byliśmy kochani".
Do dwunastego roku życia Stanisław pobierał nauki w domu rodziców i u miejscowego kapelana. Następnie przez dwa lata razem z Pawłem kształcił się i wychowywał pod opieką młodego nauczyciela Jana Bilińskiego. W czternastym roku życia, w początkach lipca 1564 r., wyjeżdża z Pawłem i Janem Bilińskim na dalszą naukę do Wiednia.Zamieszkał w konwikcie, tzn. w internacie prowadzonym przez Ojców Jezuitów. Były to czasy tzw. reformacji. Cesarz Maksymilian II skłaniał się do protestantyzmu. Po ośmiu miesiącach pobytu w Kolegium, gdy Ojcom Jezuitom zabrano internat, Stanisław musiał się przenieść do domu luteranina Kimberkera.
Początkowo nauka sprawiała Stanisławowi trudności. W drugim jednak roku należał do najlepszych uczniów, pod koniec zaś trzeciego roku prześcignął nawet najlepszych. Zawdzięczał to nie tylko nieprzeciętnym zdolnościom, ale bardziej jeszcze pracowitości, pilności i sumienności, o czym świadcząjego notatki.
Wśród kolegów wyróżniał się pobożnością, skromnością i umiarkowaniem. Gorliwie służył do Mszy Św., często pozostawał w kościele lub kaplicy na adorację. Stanisław, mając zamiar wstąpić do zakonu Jezuitów, usiłował prowadzić życie na wzór zakonny, co było powodem przykrości, jakie miał ze strony starszego brata Pawła.
W czasie pobytu w Wiedniu, w grudniu 1566 roku, Stanisław ciężko zachorował. Obawiano się o jego życie. Powrót do zdrowia zawdzięczał cudownej interwencji Matki Bożej Opowiadał potem w nowicjacie w Rzymie, że ujrzał Maryję z Dzieciątkiem Jezus, które złożyła mu na wyciągnięte ręce. Otrzymał wtedy polecenie wstąpienia do Towarzystwa Jezusowego. Powstały jednak trudności nie do pokonania na miejscu. Ojciec nigdy nie zgodzi się, by jego syn został zakonnikiem.
Kiedy Stanisław przekonał się, że w Wiedniu nie może być przyjęty do zakonu, zdecydował się na czyn, wydawałoby się, szaleńczy. Dnia 10 sierpnia 1567 r., w niedzielę rano po Mszy Św., ubrany w ubogie szaty, by nie zwracać na siebie uwagi, decyduje się na ucieczkę Zostawił list, w którym tłumaczy się przed Pawłem i Bilińskim dlaczego podjął taką decyzję oraz prosi o pożegnanie w jego imieniu rodziców. Paweł z Bilińskim zorganizowali pościg, Stanisława jednak nie rozpoznano, gdyż był przebrany w ubranie żebracze.
Stanisław udał się najpierw do Augsburga, a następnie do Dylingi, mając nadzieję, że może będzie przyjęty przez prowincjała Jezuitów w Niemczech, Ojca Piotra Kanizjusza. Zacny Ojciec Piotr Kanizjusz, późniejszy święty, przekonał się o wielkiej wartości Stanisława i dał mu radę: jeśli chcesz być zakonnikiem, idź do samego generała Ojców Jezuitów do Rzymu. Wystawił też Stanisławowi wspaniałą opinię, pisząc: " Spodziewam się po nim rzeczy przedziwnych ".
Podczas długiej i bardzo uciążliwej podróży Stanisław napisał list do rodziców. Do Rzymu przybył 25 października 1567 r. i zapukał do furty klasztornej Ojców Jezuitów. Generał O. Franciszek Borgiasz, późniejszy święty, zadecydował o przyjęciu Stanisława do nowicjatu wbrew woli rodziców. Ceremonia przyjęcia odbyła się w trzy dni później, 28 października 1567 roku.
W nowicjacie, jak stwierdzili liczni świadkowie, był wzorem zakonnika. Najświętszą Maryję Pannę nazywał swoją Matką i Panią. Na miesiąc przed śmiercią Stanisław wyznał przyjaciołom, że nie opuszcza go przeczucie o bliskiej śmierci. W dniu Św. Wawrzyńca, 10 sierpnia 1568 r. w rocznicę swej ucieczki z Wiednia, zachorował i po raz drugi ujawnił swe przeczucie bliskiej śmierci. Prosił Matkę Bożą, by Jej Wniebowzięcie mógł przeżywać w niebie. Stan jego zdrowia nagle się pogorszył, poprosił więc o spowiedź, przyjął Komunię Św i Sakrament Chorych. Osiemnastoletnie jego życie dobiegało końca. Odchodził z tego świata z całą świadomością. Z krzyżem i obrazkiem Matki Bożej w ręku dnia 15 sierpnia 1568 roku o godzinie trzeciej zasnął cicho i spokojnie.
Kościół ogłosił go błogosławionym w roku 1605, a świętym w roku 1726.
Źródło: Ks. Stanisław Bońkowski "Święty Stanisław Kostka", Płock I986r. Płockie Wydawnictwo Diecezjalne, Dokumenty Parafii Rostkowo.

Na terenie Gminy Czernice Borowe w miejscowości Rostkowo, w miejscu urodzin Świętego Stanisława Kostki zbudowano kaplicę a następnie w roku 1904 zbudowano Kościół. Zachowała się lipa pod którą modlił się Św. Stanisław, staw w którym nie kumkają żaby (legenda głosi, że rechot żab przeszkadzał młodemu Stanisławowi w modlitwie) oraz kamień z odciśniętą stopą małego Stanisława. W kościele w Rostkowie znajdują się przywiezione z Rzymu Relikwie Świętego Stanisława Kostki.


 

Stanisław Chełchowski (1866 - 1907) mykolog, przyrodnik, etnograf, działacz społeczny.

Stanisław Chełchowski urodził się w Chojnowie, Gmina Czernice Borowe.
Początkowo uczył się w Mławie, potem uczęszczał do IV Gimnazjum w Warszawie, które ukończył ze złotym medalem.
W 1887r. ukończył studia na wydziale przyrodniczym Uniwersytetu Warszawskiego, przedstawiając rozprawę pt: "Podstawczaki z okolic Warszawy".
Po śmierci ojca, w 1891r. Chełchowski powrócił do rodzinnego Chojnowa. Tu zajmował się przede wszystkim rolnictwem. Założył pierwszą w kraju rolniczą stację doświadczalną, był wiceprezesem a później prezesem Sekcji Rolniczej w Warszawie i prezesem Płockiego Towarzystwa Rolniczego. Doprowadził do połączenia wszystkich towarzystw rolniczych Królestwa Polskiego w jedno Centralne Towarzystwo Rolnicze i został jego prezesem. Pracując nad rozwojem rolnictwa w kraju, uwzględnił również gospodarkę chłopską: organizował konkursy gospodarstw, pokazy hodowlane i wystawy. Zakładał związki hodowlano- nasienne i kółka rolnicze (Wielka Encyklopedia Powszechna 1962). W nowozakupionym folwarku Miłoszewiec założył jedną z pierwszych rolniczych stacji doświadczalnych. Przy tym wszystkim znajdował jeszcze czas na działalność naukową. Swoje prace i artykuły drukował m.in.. w "Pamiętniku Fizjograficznym", we "Wszechświecie", "Encyklopedii Rolniczej", "Gazecie Rolniczej", "Gazecie Cukrowniczej", "Ogrodniku Polskim" oraz w "Głosie" i w "Wiśle". Krakowskie środowisko naukowe, wysoko oceniło jego dorobek naukowy i talent organizacyjny: w 1899r. zaproponowano mu objęcie Katedry Rolnictwa na Studium Rolniczym Uniwersytetu Jagiellońskiego. Propozycji nie przyjął, gdyż nie chciał porzucić pracy organizacyjnej w Towarzystwie Rolniczym, wiedząc, że tam może zdziałać bardzo wiele. Zawsze bardzo czynny, zapracowany, "pamiętający o wszystkich tylko nie o sobie", zmarł nagle w Ciechanowie, 23.III.1907r. w czasie podróży z Chojnowa do Płocka, gdzie miał wygłosić odczyt. Odszedł w pełni sił twórczych.
Źródła: Jan Nycek: "Ludzie i książki", Biblioteka Publiczna Płock 1998r.
T. Oracki: "Leksykon sławnych Mazowszan" Ciechanów 1977r.
Bartołd R. "Przewodnik po Ziemi Ciechanowskiej" 1974r.
Kiniarski M "Stanisław Chełchowski. Polski Słownik Biograficzny" Tom III/1
"Wielka Encyklopedia Powszechna" 1962r.
"Wiadomości Botaniczne" Tom XXI - zeszyt 4 1977r.



 

Prof. dr inż. Tadeusz Kiciński

Urodził się 6 września 1929r. w Czernicach Borowych, powiat Przasnyski. Zmarł 14 kwietnia 1988r. w Warszawie. Po ukończeniu gimnazjum i liceum w Przasnyszu w 1949r. podjął studia na Wydziale Rolniczym Sekcji Melioracyjnej SGGW w Warszawie. W 1955r. uzyskał tytuł mgr inż. melioracji - specjalność: budownictwo wodne. Swoje życie zawodowe związał z Wydziałem Melioracji SGGW . W 1964r. doktoryzował się. Od 1969r. był docentem. W grudniu 1987r. uzyskał tytuł naukowy profesora nadzwyczajnego nauk technicznych. Profesor Tadeusz Kiciński pełnił liczne funkcje w SGGW, SGGW.in. Dyrektora instytutu Melioracji Leśnych i Rolnych, Dziekana Wydziału Melioracji, członka senatu SGGW. Za działalność naukową, dydaktyczną i organizacyjną był odznaczony Krzyżem Kawalerskim Odrodzenia Polski, Złotym Krzyżem Zasługi, Medalem Komisji Edukacji Narodowej i wieloma innymi.

 


Mikołaj Dzierzgowski

Mikołaj Dzierzgowski (1490 - 1559), urodził się w Pawłowie Kościelnym, arcybiskup gnieźnieński i Prymas Polski. Studiował na Akademii Krakowskiej oraz Uniwersytecie w Padwie. Przez wiele lat był notariuszem królewskim. W 1541r. mianowany został biskupem chełmskim, a w 1543 r. biskupem kujawskim. Od 1545 roku arcybiskup gnieźnieński. Obok Jana Łaskiego był przywódcą antyhabsburskiego stronnictwa narodowego. Mikołaj Dzierzgowski i jego brat Jan ufundowali w 1538r. kościół w Pawłowie Kościelnym, pod wezwaniem Antoniego Padewskiego.

Pawłowo Kula

Kościół pochodzi z XVI wieku. Podczas I wojny światowej uległ poważnemu zniszczeniu i przez kilka lat pozostał w ruinie, II wojna światowa również nie była łaskawa dla kościoła w Pawłowie Kościelnym w elewacji widoczne są ślady po dachach dwóch kolejnych krucht oraz wmurowane dwie kule armatnie.


Stanisław Żórawski

Stanisław Żórawski (1882 - 1940), właściciel majątku Obrębiec. Działacz Stowarzyszenia i Towarzystwa Rolniczego Ciechanowskiego.W latach 1916 - 1918 Przewodniczący Rady opiekuńczej powiatu przasnyskiego. W 1920r. założyciel Komitetu obrony Państwa w Przasnyszu. Organizator Kółka Rolniczego Banku Spółdzielczego. Spółdzielczego 1940r. Stanisław Żórawski został aresztowany przez Niemców, zamordowany w Mouthausen - Gusen. Urna z jego prochami została pochowana na cmentarzu przykościelnym w Rostkowie.

 


Gmina Czernice Borowe
podczas okupacji hitlerowskiej

Zanim wybuchła wojna, niektórzy mieszkańcy naszej Gminy przygotowywali się na ewentualną obronę wobec wroga. I tak:
Stanisław Sieklicki z Czernic Borowych relacjonuje:

"W maju 1939 roku zostałem powołany do Modlina, gdzie odbyłem tygodniowy kurs dla komendantów placówek Obrony Przeciwlotniczej. W sierpniu otrzymałem sprzęt: mapę terenu, aparat telefoniczny, słupołazy i kabel. Z gminy otrzymałem wykaz ludzi obejmujący 25 mężczyzn z kategorią pospolitego ruszenia bez broni. W ciągu lipca i sierpnia w każdą niedzielę prowadziłem z nimi szkolenie w kierunku Obrony Przeciwlotniczej. Na trzy dni przed wybuchem wojny otrzymałem rozkaz postawienia budki za wsią na polu i podłączenia aparatu  telefonicznego do linii. Dwa dolne kable to była linia wojskowa. Pierwszy meldunek o ukazaniu się 36 samolotów niemieckich złożyłem w piątek 1 września 1939 roku około godz. 9. W ciągu następnych dwóch dni jeszcze składałem meldunki. W niedzielę, 3 września w godzinach rannych dostałem rozkaz zlikwidowania placówki. Aparat zdałem dowódcy kompanii 21 pułku piechoty " Dzieci Warszawy", który był w tym czasie w Koziczynie. Byłem świadkiem ataku przeprowadzonego przez ten pułk na Chrostowo Welkie i Chrostowo Brońki. To był świetny manewr i zaskoczenie Niemców od strony Wyderki. Zginęło ich przeszło 200 przy 17  zabitych polskich żołnierzach."

       Zwielokrotniony huk pocisków armatnich i głośny warkot samolotów obudził mieszkańców Gminy Czernice Borowe  wczesnym świtem 1 września 1939 roku. Natychmiast zorientowali się, że to odgłosy wojny. W pośpiechu zaczęli pakować wielkie toboły i szykować wozy konne do ucieczki. Byli pewni, że Niemiec połamie na nas sobie zęby, ale bali się, że hitlerowcy mogą tu wtargnąć, bo niedaleko jest granica, a szosa strategiczna. Większość miejscowych rodzin dotarła z taborami aż nad Narew, gdzie dostali się w ręce niemieckie. Stamtąd był powrót do domu, który opuścili przed dwoma tygodniami.
W tym czasie, gdy mieszkańcy Gminy tułali się uciekając przed Niemcami, polscy żołnierze starali się powstrzymać wroga.
21 Pułk Piechoty walczył na naszym terenie o wolność  Ziemi Czernickiej. Po zaciętych bojach i zostawieniu poległych towarzyszy na cmentarzu czernickim, zmuszony był się wycofać w kierunku na Warszawę.
Rozpoczęła się okupacja, przemoc, zastraszanie, niszczenie wszystkiego, co polskie.....Na pierwszym miejscu postawiono likwidację Żydów. Zamknięto szkoły polskie. Obowiązywał zakaz zawierania małżeństw, wprowadzono godzinę policyjną, przepustki na przejazdach do innej miejscowości. Od 1940 roku wprowadzono obowiązkowe kontyngenty zboża, mięsa, mleka, jaj. Za niedopełnienie tego kontyngentu groził obóz pracy. Powszechnym widokiem stały się kartki na odzież, buty i żywność. Żydzi byli oznakowani na wierzchniej odzieży gwiazdą Dawida i nie wolno im było chodzić chodnikiem, tylko ulicą. Wprowadzono odpowiedzialność zbiorową: za jednego zabitego Niemca, ginęło 20 Polaków. Wprowadzono obowiązek pracy. Kto nie pracował, wywożony był na przymusowe roboty do Niemiec.  Okupant palił książki z bibliotek i od ludzi prywatnych. Zabroniono uboju zwierząt gospodarskich i spożywanie ich mięsa.
Wiosną 1941 roku wśród mieszkańców Gminy Czernice Borowe rozeszła się wieść o wysiedlaniu północnych rejonów powiatu przasnyskiego i mławskiego. Okupant przystąpił do planowanej budowy poligonu wojskowego, mającego pomieścić 10 tysięcy żołnierzy Wermahtu. Aby oczyścić teren, Niemcy rozpoczęli  wywózkę mieszkańców. Poligon, tzw. "Nowy Berlin" ciągnął się od gminy Szydłowo w powiecie mławskim, przez północne rubieże gminy Grudusk, całą gminę Dzierzgowo i Duczymin, częściowo przez gminy Węgra i Krzynowłoga Mała oraz przez większą część gminy Krzynowłoga Wielka. Ludność z tych miejscowości wysiedlano na wiosnę 1941 r. bez uprzedzenia, najczęściej w nocy, nie pozwalając jej zabrać nawet najpotrzebniejszych rzeczy. Z samych Czernic Borowych Niemcy wysiedlili 37 osób.
Mieszkańcy Czernic  nie znosili biernie prześladowań okupanta. Zawiązywali i tworzyli tajne organizacje, mające na celu sprzeciwiać się reżimowi i walczyć o odzyskanie tożsamości i niepodległości.
Jedną z nich była organizacja dywersyjna "Komitet Siedmiu" (w skrócie K7). Należeli do niej między innymi : rolnik Piotr Modzelwski (ówczesny wójt Gminy), który otrzymał pseudonim "Kruk". Był on na przeszkoleniu latem 1939 r. w Modlinie. Pozostali członkowie to  Julian Granoszewski- również rolnik,  i miejscowa nauczycielka Antonina Borkowska, których przeszkolono w Płocku. Przeszkolenia dotyczyły dywersji i minowania. Posiadali magazyn, który został zakopany za stodołą Piotra Modzelewskiego. W magazynie znajdowały się: broń krótka, dwa pistolety, bomby zegarowe francuskie, trotyl, spłonki, lont Bigforta,  kolce dywersyjne, klucze do rozkręcania szyn oraz instrukcje. Mieli wysadzić most w Obrębcu, ale stał tam posterunek niemiecki i było to niemożliwe.
W roku 1941 przed Czernicami zostały rozrzucone kolce dywersyjne, które spowodowały unieruchomienie kilku samochodów niemieckich. Żandarmeria prowadziła dochodzenie, ale sprawa przycichła. Należy przypuszczać, że odpowiednio zadziałał Piotr Modzelewski, który podczas okupacji był wójtem w gminie Czernice Borowe.
W kwietniu 1940 roku, wachmistrz podchorąży Kazimierz Steckiewicz ps."Murzyn" i ppor. Ryszard Borowy ps. "Żelazny" w miejscowości Kuskowo gm. Chojnowo powołali  organizację o charakterze narodowym -  Polską Organizację Narodowo Syndykalistyczną (PONS). Organizacja ta była kierowana centralnie z ośrodka warszawskiego, miała charakter polityczny i powstawała w wioskach szlacheckich o poglądach prawicowo-narodowych.  
Ryszard Borowy "Żelazny" zaprzysiągł do tej organizacji Czesława Dzielińskiego ps. "Boks". Wkrótce ten otrzymał z okręgu nominację na komendanta ośrodka PONS  - Czernice Borowe. Komendantem PONS na powiat przasnyski został ppor. Ryszard Borowy, spoczywający obecnie na cmentarzu czernickim. Największe skupisko członków PONS było w gminie Chojnowo. Do ośrodka Czernice Borowe należały gminy Duczymin, Dzierzgowo, Krzynowłoga Mała, Krzynowłoga Wielka, Chorzele i część członków z Przasnysza. Razem do PONS należało około 200 osób. Organizacja ta miała również rozbudowane zaplecze administracyjne. Między innymi na starostę powiatowego wyznaczono kpt. rezerwy Pawłowskiego, właściciela majątku ziemskiego w Choszczewce gm. Chojnowo, którego Niemcy wysiedlili do Miłoszewca.
Organizacja ta została rozwiązana w grudniu 1941 roku, a jej członkowie zostali włączeni do Związku Walki Zbrojnej.
W Czernicach Borowych zarząd ZWZ tworzyli:

  1. Komendant - Zygmunt Burski, rolnik z Dzielina
  2. Wywiad - Zygmunt Kołakowski  "Wąsik", rolnik z Kosmowa

III      Wojsko - Stanisław Sieklicki "Sęp", sierżant  POW, właściciel sklepu.
Członkowie tej organizacji składali następującą przysięgę:

"W obliczu Boga Wszechmogącego i Najświętszej Marii Panny, Królowej Korony Polskiej, kładę swe ręce na tez Krzyż Święty, znak Męki i Zbawienia i przysięgam, że będę wiernie i nieugięcie stał na straży honoru Polski, a o wyzwolenie Jej z niewoli walczyć będę ze wszystkich sił moich, aż do ofiary życia. Wszystkim rozkazom władz związku będę posłuszny, a tajemnicy dochowam, cokolwiek by mnie spotkać miało."

Po złożeniu tej przysięgi przyjmujący kandydata do organizacji wypowiadał następujące słowa:

"Przyjmuję cię w szeregi wolności. Twym obowiązkiem walczyć z bronią w ręku o odrodzenie Ojczyzny. Zwycięstwo będzie twoja nagrodą. Zdrada karana będzie śmiercią".

       Związek Walki Zbrojnej prowadził walkę z okupantem o charakterze cywilnym. Walka polegała na udzielaniu pomocy dla ofiar represji niemieckich, umacnianiu postaw patriotycznych, opieka nad grobami żołnierzy polskich z 1939 roku, pamiętanie o polskich świętach państwowych, prowadzenie sabotażu gospodarczego przy każdej okazji.
Oczywiście Czernice Borowe miały również swoją placówkę Armii
Krajowej.  Samorząd tworzyli:      
I - Komendant - Ludwik Leśniewski "Kuc" (rolnik z Jabłonowa)
II- Wywiad - Zygmunt Kołakowski "Wąsik" z Zembrzusa
III- Wojsko - Zbigniew Chrostowski "Orzeł" z Chrostowa
I pluton - Antoni Błażejewski "Agawa" z Czernic Borowych
II pluton- Stanisław Jabłonowski "Jastrząb" z Zalesia
III pluton - Kazimierz Sadowski "Kilop" z Czernic Borowych
Komendant dywersji - Józef Frąckiewicz "Dąb" z Czernic Borowych
Mieszkańcy naszej Gminy byli zrzeszeni także w Narodowych Siłach Zbrojnych i Batalionach  Chłopskich,  ale nie sposób pominąć działalności okupacyjnej Patronki Szkoły Podstawowej, pani Janiny Sieklickiej, żołnierza Armii Krajowej. Od 1943 roku była kierownikiem Tajnej Organizacji Nauczycielskiej na powiat przasnyski. Chociaż obawiała się okupacyjnych represji, uczyła wiejskie czernickie dzieci w zakresie szkoły podstawowej. Mimo masy obowiązków związanych z wychowywaniem swoich siedmiorga dzieci, werbowała nauczycieli, organizowała dostawy książek i zeszytów z Generalnej Guberni. Pomimo aresztowania i pobytu w obozie działdowskim, po powrocie Pani Janina nadal uczyła w czernickiej szkole. Swoją wielką siłą charakteru potrafiła stawiać opór wszystkim spustoszeniom w ludziach, które powodowały szalejące w czasie wojny : śmierć, cierpienie i udręka.

Mieszkańcy Gminy Czernice Borowe nie byli bierni podczas okupacji hitlerowskiej.  Wielu najwartościowszych ludzi konspiracji i zwykłych ludzi sprzeciwiających się najeźcy nie doczekało niepodległej Ojczyzny, odeszli na wieczną wartę.
Byli to m. in.: Kazimierz Skowroński, Franciszek Ślubowski, Wacław Śmigielski, Tadeusz Wiśniewski, Mieczysław Bugaj, Henryk Dygos, Józef Frąckiewicz, Franciszek Grochowski, Karol Kobuszewski.

                                                                                     Bożenna Rokicka

 

    Źródła:

  1. Aleksander Drwęcki : "Pierwsze organizacje konspiracyjne w powiecie przasnyskim".
  1. Alfred Borkowski: "Moje wspomnienia szkolne".
  1. Edward Lewandowski: "Alfred Borkowskiszkic biograficzny".

IZBA PAMIĘCI REGIONALNEJ

 

Szkoła Podstawowa im: Janiny Sieklickiej w Czernicach Borowych wzbogaciła się o ciekawą kolekcję eksponatów, zebranych przez uczniów oraz ich rodziców pod opieką i kierownictwem nauczycielki historii pani mgr  Bożenny Rokickiej.
Jest to jedna  z nielicznych w powiecie Izba Pamięci Regionalnych.
Prekursorem zbierania eksponatów był przed wielu laty emerytowany obecnie nauczyciel historii, pan Jan Pikus.
Wszystkie zabytkowe przedmioty zostały zgromadzone w Izbie Pamięci Regionalnej, pięknym pomieszczeniu, odnowionym dzięki pomocy wójta gminy,  pana Wojciecha Brzezińskiego.
Uroczyste otwarcie Izby, wraz z przecięciem wstęgi, odbyło się 6 lutego 2008 roku podczas podsumowania projektu "Wczesna edukacja szansą na sukces w życiu".
Kolekcja przedmiotów zgromadzonych w sali wystawowej jest niezwykle różnorodna i zawiera liczne okazy, które legitymują się  ponad stuletnią historią. Znajdziemy tam szeroki wachlarz przedmiotów codziennego użytku takich jak ciekawa kolekcja lamp naftowych. Ten przełomowy wynalazek oświetlał domy i zagrody do lat sześćdziesiątych XX w. A niejako drugą młodość odzyskał w latach stanu wojennego, kiedy to chronicznie brakowało prądu.
Dla miłośników lokalnej wytwórczości szczególnie ciekawe jest spotkanie z dziełami rąk lokalnych rzemieślników. Są to przedmioty, które służyły przeważnie do produkcji przędzy zarówno z runa owczego jak i z niesłusznie zapomnianego lnu. Znajdziemy  więc tam zarówno zestaw do " czesania lnu", zgrzeblarkę jak i kołowrotki.
W innej części sali mieści się ekspozycja obejmująca szeroką gamę żelazek. W tej części wystawy poświęconej właśnie tym urządzeniom,  znajdziemy wiele różnych eksponatów, które różnią się zarówno wielkością, zdobieniem jak również zasadą działania. Znajdują się tam zarówno powszechnie znane " żelazka z duszą" (od najmniejszego-do prasowania kołnierzyków, do największego - do prasowania spodni),  jak i mniej spotykane,  na rozpalone węgliki. Finalnym sprzętem większych sztuk bielizny jest maglownica, również znajdująca się w Izbie. W dziale tym spotkamy także ważną dla każdej gospodyni maszynę do szycia znanej z jakości i trwałości niemieckiej firmy " Sinnger".                                              
Dział uzupełnia oddzielna ekspozycja przedstawiająca metody oraz narzędzia umożliwiające pranie. I tak znajdziemy tam różnego rodzaju tary zarówno drewniane jak i późniejsze metalowe. Późniejszym wynalazkiem jest pralka "Frania" wraz z wyżymaczką.
Część zbiorów poświecona jest zagadnieniom produkcji rolnej oraz pracom w gospodarstwie. Ekspozycja ta jest szczególnie cenna z racji  rzadko spotykanych eksponatów. Do nich niewątpliwie zaliczyć można dwa pługi konne, z których dwa są importowane z Niemiec, wyprodukowane przez Rudolpha Sacka  po 1854 roku i jedno radło ( wyprodukowane w zaborze rosyjskim) z roku 1910.
Do ciekawostek tej części ekspozycji należą niewątpliwie wyciskarki do sera. Świadczą one o zmyśle handlowym naszych przodków. O ile łatwiej było przechować ser niż mleko i łatwiej go było sprzedać.
Kolekcję uzupełnia zbiór końskich zgrzebeł, podków, wędzideł oraz chomąto.
Oprócz naszych, rodzimych kolekcji uprzęży w Izbie Pamięci Regionalnej znajdują się  dwa jarzma dla krów, używane na terenach górskich do dnia dzisiejszego (jedno pojedyncze i jedno podwójne), podarowane przez p. Mariana Arteckiego, właściciela prywatnego muzeum z Limanowej.
Zanim zaczęto używać kosy do ścinania zbóż, korzystano z sierpów, których duża kolekcja znajduje się w zbiorach Izby Pamięci Regionalnej.  
W części poświęconej militariom znajdziemy szereg eksponatów, z których prawdopodobnie najstarszym jest element carskiego pasa, mianowicie część sprzączki z godłem Imperium Rosyjskiego. Oprócz tego w tej części ekspozycji znaleźć możemy bogaty zbiór łusek z okresu pierwszej i drugiej wojny światowej. Bogata kolekcja menażek i hełmów zamyka tę cześć ekspozycji.
Dalszą częścią wystawy jest ekspozycja dotycząca okresu powojennego. Zawiera ona przedmioty z lat 1960-89. Znajdują się tu zarówno eksponaty ukazujące technologię ( radio, płyty winylowe, adaptery, itp. (ze słyną "Franią" włącznie),  jak również pokaźnych rozmiarów zbiór banknotów i monet z PRL-u.
Niezwykle ciekawa jest inicjatywa pani mgr Bożenny Rokickiej, jaką jest przygotowywana przy współudziale mieszkańców praca pt: "Historie rodzinne mieszkańców regionu Czernice Borowe". Hasłem tej pracy jest: "Żeby pamięć nie zginęła" i jest przygotowywana do publikacji .Zawiera ona cenne relacje mieszkańców dotyczące losów wielu pokoleń, które żyły,  pracowały i walczyły przed laty na terenie naszej gminy. Relacje uzupełnione są przez liczne fotografie, którymi dokumentowane były ważne wydarzenia rodzinne i lokalne. W tej chwili brakuje tylko pieniędzy na wydanie tej książki. Nie sposób przecenić wartości poznawczej i edukacyjnej tej pracy. Młodzież pod kierownictwem pani mgr Bożenny Rokickiej poznaje znaczenie słów "mała ojczyzna" oraz "patriotyzm lokalny" nie tylko teoretycznie, lecz również praktycznie , angażując się w zbieranie relacji.
W pracowni odbywają się lekcje, które można nazwać " żywą historią", gdzie uczeń może dotknąć, obejrzeć przedmioty kultury materialnej, które dla niego są nieznane.
Ciekawa inicjatywa pani mgr Bożenny Rokickiej zasługuje na rozpowszechnienie na całym terenie naszej gminy. Ma ona niezwykle wysokie walory edukacyjne i poznawcze. Uczy szacunku zarówno do historii jak i przedmiotów dziedzictwa materialnego. Wiele przedmiotów dzięki tej inicjatywie zostało uratowane przed przysłowiowym " oddaniem na złom" (za grosze). A staranna konserwacja pozwoli się nimi cieszyć uczniom i wszystkim mieszkańcom Gminy przez dziesięciolecia.
W związku z powyższym jest prośba do wszystkich mieszkańców Gminy: podarujmy do Izby Pamięci Regionalnej przedmioty, które przetrwają tam dłużej niż my, niech przyszłe pokolenia pamiętają o tym, co było rzeczywistością dla ich rodziców i dziadków.
Celem Izby Pamięci Regionalnej jest goszczenie uczniów szkół  różnych szczebli z całego  powiatu, aby przeszłość była dla nich znana nie tylko z książek.
Tekst:
Grzegorz Zieleniecki, przy współpracy z nauczycielką historii Bożenną Rokicką.